Turkusowa Noc……komplet na zamówienie

Komplet wykonany dla Pani Renaty. Poprosiła o wykonanie kompletu w wieczorowym charakterze. Biżuteria miała mieć kolor turkusowy z dodatkiem czerni i granatu, a na kamień główny wybrano Noc Kairu :) (uwielbiam ten kamień). Kolejnym wymaganiem było wykorzystanie srebrnych biglii i krawatki oraz wykonanie sznura skręcanego w kolorze granatowym.

Zawieszka ma długość 8 cm (z krawatką) przy szerokości ok. 4,5 cm. Wszystkie użyte tu kamienie to Noc Kairu. Wisior wieńczy kropla z czeskiego kryształu w kolorze granatu opalizującego zielenią i turkusem. Po bokach przyszyłam bączki szklane w pięknym błękitnym odcieniu. Całość podklejona została filcem w kolorze indygo. Sznur ma długość maksymalną 49,5 cm. W splocie użyłam pojedynczej srebrnej nitki metalizowanej, dzięki czemu sznur mieni się lekko. Przy zapięciu natomiast wszyłam rozetki z kulami czarnej żywicy, a na zakończeniu łańcuszka umieściłam kroplę kryształu.

Kolczyki są dość długie (9,5 cm z biglem), ale bardzo lekkie. Wykorzystany tu kaboszon Nocy Kairu jest niewielki, więc i niewiele waży. Inspirowałam się biżuterią orientalną. Część sutaszowa przymocowana jest do bigla za pomocą szpilek, na które nawlekłam błękitne bączki. Między nimi kołysze się kuleczka Nocy. Kolczyk zakończony jest kropelką czeskiego kryształu i tak jak wisior podklejony został filcem w kolorze indygo.

Z komplecikiem rozstaję się w poniedziałek i trochę mi smutno, bo pracowało mi się nad nim niezwykle dobrze.

Pozdrawiam wszystkich oglądających moje prace :)

Zapomniane…odgrzebane

Czasem zdarza mi się zapomnieć, o jakiejś biżuteryjce, którą wykonałam i już jakiś czas temu sprzedałam. Nie miałam nawyku fotografowania wszystkiego, co wyszło spod moich rąk, więc niektóre okazy przepadły. Ostatnio przeglądając foldery wpadłam na  zdjęcia dwóch przedmiotów  (nie są one najlepszej jakości) i z sentymentem przypomniałam sobie jedne z moich pierwszych prac.

BRANSOLETKA FLIRT SREBRA Z GRANATEM

ZAWIESZKA – TURKUS W PASTELOWYM OTOCZENIU

Niestety w przypadku tego wisiorka odnalazłam jedynie bardzo skompresowaną ikonę :(

Zamówienie w kolorze złota :)

Bransoletka wykonana na specjalne zamówienie. Główne oczekiwanie dotyczyło koloru – miała być cała złota z dołączonymi do zapięcia zawieszkami. Najprościej byłoby wykonać sznur z jednego koloru, ale nie byłabym sobą, gdybym tak postąpiła. Wybrałam dwa odcienie złotych koralików TOHO Permanent Finish: Galvanized Yellow Gold i Galvanized Starlight. Przedstawiłam kolory Justynie, która poprosiła, aby dominował ciemniejszy odcień (Starlight). Postanowiłam wykonać sznur, w którym kolory przenikają się płynnie. Niestety na zdjęciach pojawia się błękitny odblask na jaśniejszych koralikach i trudno jest zauważyć ten wzór (zdjęcia wykonuję sama, więc przepraszam za niedoskonałości).

Długo zastanawiałam się nad wyborem zawieszki. W efekcie uwiłam kulkę ze złotych koralików i doczepiłam do niej pozłacane kuleczki oraz listek. Nowa właścicielka była zadowolona z efektu końcowego, więc wczoraj rozstałam się z tym małym złotkiem.

Zainspirowana temetem złota uwiłam dwa niewielkie kolczyki – kuleczki, które pasują do tej bransoletki. Justyna nie była nimi zainteresowana, więc poszukuję dla nich nowego właściciela :) Szczegóły można znaleźć na stronie kup teraz.

 

 

 

 

 

Hu, Hu….jestem tu!

Sówka powstała dla mojej Przyjaciółki, którą pozdrawiam serdecznie. Jest to broszka wielkości ok. 5 cm w kolorze brązu i cappuccino. Brzuszek tworzy jaspis impresjonistyczny, a na oczy wykorzystałam perły w kolorze ciemnej kawy. Wprowadza nieco humoru wśród moich prac :)

Czernią malowany komplet na zamównienie

 

Komplet powstał na specjalne zamównienie Pani Agnieszki (pozdrawiam Panią serdecznie), która zwróciła się do mnie przez allegro. Znalazła tam jedną z moich aukcji, a na niej bordowy wisiorek  i zapytała czy wykonałabym taki, tylko w czarnym kolorze. Lubię pracować na specjalne zamówienie, więc z chęcią przyjęłam jej zlecenie. Po kilku dniach sprecyzowałyśmy wszystkie oczekiwania i po zaakceptowaniu  materiałów zabrałam się do pracy. Wsiorek powstał w ciągu tygodnia, a jego uszycie sprawiło mi wiele przyjemności. Wykorzystany został tu onyks, hematyt, szklane perły i kropla z żywicy. Skręcany sznur wykonałam własnoręcznie łącząc go sutaszowym elementem z kulami onyksu. Po ukończeniu pracy przesłałam do Pani Agnieszki zdjęcie wisiorka, ponieważ został zaakceptowany wysłałam go w podróż do nowej właścicielki. Z niecierpliwością oczekiwałam odpowiedzi, czy dotarł na miejsce i spodobał się. Na szczęście nie zawiódł oczekiwań klientki :)

A oto bordowy wisiorek, który był inspiracją dla czarnego.

Pani Agnieszka poprosiła mnie także o wykonanie kolczyków pasujących do wisiorka. Miała bardzo precyzyjnie określone wymagania, więc szybko mogłam zabrać się do realizacji, których wynikiem są poniższe cudeńka.

 

Kolczyki – zieleń w parze ze srebrem

 

Kolczyki powstały jako kontynuacja pracy przy zielonym Piasku Pustyni (wisiorek z tym kamieniem można zobaczyć w kup teraz). Zależało mi na stworzeniu prostej formy podkreślającej barwę i opalizujące drobinki zielonych kuli. W efekcie powstały kolczyki o długości 8 cm i szerokości 3 cm. Były niezwykle lekkie i wygodne. Spodobały się Ani, którą pozdrawiam, ale poprosiła mnie o pewne zmiany. I tak ostatecznie kolczyki zyskały nieco inny wygląd: bigle angielskie zamieniłam na zwykłe, a kryształowe bączki zastąpiłam zielonymi kroplami z żywicy. Ania zaakceptowała zmiany, więc kolczyki zdobią już jej uszy :)

 

Wisiorek nieco antyczny

 

Historia tego wisiorka jest dość długa. Inspiracją był dla mnie komplet biżuterii zauważony na wystawie sklepu jubilerskiego. Zachwyciło mnie połączenie ciemnego srebra i szarobłękitnego kamienia. Kompletowanie matriałów trwało dość długo, gdyż nie mogłam znaleźć kamienia odpowieniej barwy. Szczęście uśmiechnęło się do mnie, gdy zamawiałam sznurki w pewnej internetowej pasmanterii. Natrafiłam tam na akrylowe kamienie o idealnym odcieniu przydymionego błękitu :) Nie miałam konkretnego pomysłu na ten wisiorek. Tworzył się on na bieżąco, a w efekcie powstał medalion w nieco antycznym stylu. Długo zastanawiałam się nad tym, czy nie zatrzymać go dla siebie, ale ostatecznie wystawiłam medalion na aukcji. Nie mogłam też zdecydować się, czy lepiej wygląda na sznurze czy łańcuszku, więc decyzję pozostawiłam kupującemu. W efekcie wisiorek całkiem niedawno zyskał nowego właściciela, a zawieszony jest obecnie na sznurze o długości 50 cm.