Zebrasoma….kolekcja, której miało nie być ;)

Tak już czasem bywa, że rozpoczynając pracę nad jedną biżuteryjką w głowie rodzi się kilka kolejnych pomysłów na  wykorzystanie tych kolorów, bądź kamyczków. Tak właśnie stało się z Zebrasomą. Miała powstać jedna para kolczyków, a skończyło się na czterech  i pewnie byłoby ich więcej, gdyby nie skończył mi się nefryt. Sznureczki w tych kolorach też już niemal wykorzystałam w całości. Zapraszam więc na zwiedzanie rafy!

DSC03193a

Cała ławica Zebrasom :P

DSC03180a

Zebrasoma 01 – prezentowana we wcześniejszym poście.

Tak dla przypomnienia.

DSC03167a

 

Zebrasoma 02

DSC03186a

Długie (ok 10 cm) i smukłe kolczyki, których szerokość w najwęższym miejscu wynosi 1 cm, a w najszerszym 2,5 cm. Powstały z bursztynowego nefrytu, nocy kairu oraz szklanych i żywicznych koralików. Zamontowałam je na pozłacanych biglach.

DSC03194a

Tył zabezpieczony jest koralikami i plecionką ze sznureczków.

DSC03212a

Taka właśnie jest zebrasoma 02

DSC03211a

 

Zebrasoma 03

Niesiona falą oceanu uwiłam kolejne kolczyki, a co nefryt nie może się zmarnować!

DSC03199a

Założeniem było wykorzystanie w większej ilości żółtego sznurka, wszak Zebrasomy występują również w kolorze słońca.

DSC03210a

Kolczyki są niewielkie i lekkie. Część sutaszowa ma zaledwie 3 cm szerokości i 4 cm długości. Razem z biglem i mackami z koralików mają długość 8,5 cm. Wykonałam je z kulki nefrytu bursztynowego i nocy kairu oraz szklanych koralików.  Mają nieco indiański charakter po przez zwieszające się u dołu koraliki.

DSC03183a

Tak jak w poprzednich modelach, tak i tu tył zabezpieczony jest koralikami i sznureczkami. Chyba powoli zaczynam wciągać się w bezfilcowe biżutki :)

DSC03208a

 

Zebrasoma 04

To taki mój mały eksperyment sutaszowo koralikowy.

DSC03204a

Kolczyki zamontowane są na pozłacanych sztyftach. Maleństwa niezwykle uroczo wyglądają w uchu. Taki morski ślimaczek.

DSC03204a

Zebrasomy poszukują domu ;)

Więcej zdjęć na facebooku.

Będę wdzięczna za wszelkie komentarze tu lub na facebooku. Pozdrawiam Wszystkich odwiedzajacych blog.

 

 

Zebrasoma…czyli co w oceanie piszczy!

 

DSC03171a

Zebrasoma 01 – kolczyki inspirowane rafą koralową :)

Głodna kolorów i kontrastów postanowiłam wykonać kolczyki inspirowane Zebrasomą, czyli rybką :) Impulsem do rozpoczęcia pracy było zamówienie nefrytu bursztynowego. Ma on piękny żółty odcień, który prosił się o coś do kontrastu. Kolczyki nie są duże, część sutaszowa ma wielkość 6x4cm. Oprócz nefrytu wykorzystałam koraliki Toho oraz kryształ czeski.

DSC03167a

Postawiłam sobie za punkt honoru, że do tych kolczyków nie użyję ani kawałka filcu. Męczyłam się długo, ale w końcu udało się! Oto mój debiut bezfilcowy!

Tak prezentuje się przód.

DSC03169a

A tak tył.

DSC03170a

Liczę na Wasze komentarze. Pozdrawiam z rafy koralowej!

W planach mam wykonanie jeszcze jednej pary kolczyków w takim zestawieniu kolorystycznym.

DSC03173a

Midnight….wisiorek urodzinowy :)

DSC03136a

Dziś prezentuję wisiorek wykonany na zamówienie. Przysporzył mi nieco obaw, ponieważ zamawiała go Pani Anna dla swojej znajomej na urodziny, więc nie miałam pewności, czy spełni wymagania Jubilatki. Zadanie nie było też proste. Wisior miał być pozbawiony wszelkich elementów metalowych, gdyż przyszła właścicielka jest uczulona na metale. Cóż niby proste, ale łapałam się na tym, że chwilami moja ręka siegała po półfabrykaty :)

DSC03129a

Pani Anna poprosiła, aby wisiorek był wykonany z onyksów i kryształków. Miał bowiem pasować do posiadanej przez Jubilatkę bransoletki. Wisiorek ma wymiary 4x7cm, a sznur z zapięciem ok. 71cm. Wykorzystałam w większości onyksy, tylko fasetowana kula i mała kula na dole są szklane. Dodatkowo drobne białe bączki to kryształ czeski, a kropla jest kryształem Swarovskiego. Wzór jest oczywiście autorski i pracowało mi się nad nim niezwykle przyjemnie.

DSC03130a

Tył podkleiłam syntetycznym zamszem i obszyłam drobnymi koralikami.

DSC03144a

Wisior wysyłałam bezpośrednio do Jubilatki, więc ważne było również opakowanie. Postanowiłam wykonać je własnoręcznie i w ten sposób powstał filcowy woreczek zawiązywany błękitną wstążką.

DSC03146a

Dziś Pani Ania przekazała mi, że wisiorek bardzo się spodobał. Teraz mogę odetchnąć z ulgą i dumą :)

DSC03132a

Pozdrawiam Panią Anię i dziękuję za zaufanie. Jubilatce życzę wszystkiego co najlepsze oraz długiego i przyjemnego noszenia Midnight!

Lawendowy ocean….Wisior Prowansja

DSC03158a

Oto kolejna odsłona prowansalskich inspiracji. Tym razem prezentuję wisior, w którym główne skrzypce gra kwadratowy Lampwork. Kolorystyka inspirowana uprawami lawendy :) Kocham lawendę, jest bardzo wdzięczną rośliną i kwitnie niesamowicie długo. Wracając do wisiorka. Jest dość duży (10x7cm), ale w miarę lekki. Zawiesiłam go na satynowych sznurkach, które dopełniają lawendowy ocean barw.

DSC03162a

A tak prezentuje się w całości.

DSC03155a

Szczypta Prowansji…kolczyki

DSC03147a

Kolczyki powstały jeszcze przed Świętami, ale czekały na pozłacane sztyfty. Inspiracją było zdjęcie łanu kwitnącej lawendy i tak oto są Prowansalskie kolczyki :) Wykorzystałam kule Lampwork, które oplotłam koralikami na podstawie tutorialu z kanału Sarubbest na youtube. Mam nadzieję, że wyszło wiosennie i zupełnie inaczej niż dotychczas.

DSC03150a

 

A oto jak prezentują się wisząc :)

DSC03151a

DSC03153a

Zapraszam do komentowania. Szczegółowe informacje techniczne kolczyków na stronie kup teraz :)

Moonshine – medalion nieco gotycki

Kolejny wisior, a raczej medalion. Pracę nad nim rozpoczęłam już dawno. Część centralna ze srebrnych sznurków powstawała podczas wykonywania zamówienia dla Pani Agnieszki (Czernią malowany komplet na zamównienie) jako drugi wariant do wyboru. Zebrałam się i ukończyłam dzieło. Kamieniem centralnym jest owalny onyks, któremu towarzyszy hematyt i kropla z żywicy. Całość przywodzi mi na myśl nocne niebo rozświetlone blaskiem księżyca, a Wam?

Medalion zawieszony jest na ręcznie wykonanym (przeze mnie osobiście) skręcanym sznurze. Pokusiłam się o nieco inne niż dotychczas mocowanie (nie użyłam krawatki :)) i sznur stał się integralną częścią zawieszki.

Wymiary i więcej informacji technicznych :) możecie znaleść na stronie kup teraz lub na aukcji allegro TU.

Małe porównanie dwóch wisiorków.

 

Chiricahua….moja indiańska inspiracja

Dość długo pracowałam nad tym naszyjnikiem. Pomysł pojawił się przy okazji przeglądania sztuki użytkowej Indian Amaryki Północnej (stąd też tytuł wpisu :)). Zawsze kojarzyła mi się ona z połączeniem turkusu i brązu, więc taki właśnie zestaw zastosowałam. Wykorzystałm układ „totemiczny” oraz zwieszające się sznureczki drobnych koralików, które niezwykle ściśle kojarzą mi się z biżuterią Indian. Kamieniem głównym i dominującym jest turkus uzupełniony perłami szklanymi w kolorze kawy.

Część sutaszowa (16 cm) zawieszona jest na dwóch plecionkach drobnych koralików w kolorze topazowym i błekitnym (mroźnym). Sznur razem z sutaszowym łączeniem mierzy ok. 64 cm, więc całość jest dość długa.

Zależało mi na oddaniu charakteru biżuterii etnicznej. Mam nadzieję, że się to udało, ale nie mi o tym decydować ;)

Będę wdzięczna za komentarze.