Chiricahua….moja indiańska inspiracja

Dość długo pracowałam nad tym naszyjnikiem. Pomysł pojawił się przy okazji przeglądania sztuki użytkowej Indian Amaryki Północnej (stąd też tytuł wpisu :)). Zawsze kojarzyła mi się ona z połączeniem turkusu i brązu, więc taki właśnie zestaw zastosowałam. Wykorzystałm układ „totemiczny” oraz zwieszające się sznureczki drobnych koralików, które niezwykle ściśle kojarzą mi się z biżuterią Indian. Kamieniem głównym i dominującym jest turkus uzupełniony perłami szklanymi w kolorze kawy.

Część sutaszowa (16 cm) zawieszona jest na dwóch plecionkach drobnych koralików w kolorze topazowym i błekitnym (mroźnym). Sznur razem z sutaszowym łączeniem mierzy ok. 64 cm, więc całość jest dość długa.

Zależało mi na oddaniu charakteru biżuterii etnicznej. Mam nadzieję, że się to udało, ale nie mi o tym decydować ;)

Będę wdzięczna za komentarze.

2 Komentarze

  1. Wisior jest piękny i chociaż już to pisałam na fb to się powtórzę. Myślę, że gdybyś dodała troche czerwieni to byłby już zupełnie inny.. i może faktycznie bardziej pod indian podchodzący. Temu nic nie brakuje..piękny!!

    • Dziękuję za miłe słowa. Od niedawna publikuję swoje prace i każdy komentarz jest dla mnie niezwykle ważny, a szczególnie od innych twórców. Przymierzam się do wykonania kolejnego naszyjnika w tym stylu z odrobiną czerwieni. Zobaczymy co wyjdzie z moich poczynań :)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.