Orombo wewe….czyli limonkowy zawrót głowy!

DSC03274a

Limonka stała się dla mnie inspiracją w czasie ostatnich dni. Przez dłuższy czas nie miałam nic do zaprezentowania z powodu braku weny oraz pomysłu na wisior, który ciągle krąży mi po głowie. Niestety nie udało mi się zakupić sznurka w odpowiednim kolorze…to jest strasznie irytujące, kiedy w głowie masz wizję, ale materiałów brak. Czekam na przesyłkę, może te sznureczki okażą się takie jak sobie wymarzyłam :)

Wracając do Limonki. Powstały dwie pary kolczyków. Impulsem do ich stworzenia było zupełnie przypadkowe natknięcie się na parę limonkowych koralików, które beztrosko spoczywały w kasetce wraz z innymi. Sama nie dokońca wiem kiedy je kupiłam ;) W pasmanterii udało mi się dobrać do nich szurek w podobnym kolorze i oto są nowe kolczyki w zwariowanym kolorze. Praca nad nimi była lekka i przyjemna, bo postawiłam na prosty wzór, ale fotografowanie to istny koszmar. Okazało się, że kolor limonkowy jest wredny i nie daje się ładnie obfocić. Trudno! Podciągnęłam fotki nieco w programie, tak by kolor przypominał ten rzeczywisty.

Limonka 01

DSC03278a

Kolczyki powstały z szarych sznurków z niewielkim dodatkiem limonki oraz wspomnianym wcześniej koralikem (szklanym). Dodatkowo użyłam koralików Toho oraz szklanych szarych pereł. Kolczyki są dwustronne, a ich długość z biglem to ok. 7 cm

Limonka 02

DSC03301a

Wykonałam również drugą opcję, gdzie dominuje sznurek limonkowy, a koraliki są szare. Starałam się nie przesadzić, bo przy tym kolorze jest to niezwykle łatwe. Kolczyki wykończyłam za pomocą koralików Toho. Długość z biglem to zaledwie 6 cm, więc są nieco mniejsze od poprzednich. Zamontowałam je na antyalergicznych biglach otwartych.

 

Zapraszam do komentowania i odwiedzin na Facebooku, gdzie znajdziecie więcej zdjęć.

 

Dziękuję serdecznie za wszystkie komentarze.