Kolczyki Black Gold….czyli jak Slomkad uczy się koralikować ;)

Koralikowanie jest dla mnie niczym czarna magia. Nie umiem sobie odpowiednio wyobrazić, jak będzie wygladać moje dzieło, a i jak do ogólnie przyjętego założenia dojść też nie umiem przewidzić. Moja praca z koralikami to w dużej mierze improwizacja i prucie :)

Po kilku próbach osiągam mniej więcej to, co chciałam.

W ten właśnie sposób (metoda prób i błędów) powstały kolczyki Black Gold.

Szklane perły oplotłam koralikami Toho Silver-Lined Frosted Lt Topaz oraz Opaque Jet. Dodatkowo brzeg obszyłam perełkami w dwóch rozmiarach. Cóż nie jest to skomplikowana forma, ale czuję się nieco pewniej w towarzystwie seedów :)

Kolczyki są niewielkie, bo liczą zaledwie 6 cm z biglem oraz kroplą.

Zapraszam do oglądania i komentowania, również na Facebooku :)

2 Komentarze

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.