Royalowa Śnieżynka :)

Skończona i to na czas, choć w ostatniej chwili :) Ostatnimi czasy moją twórczość zdominowała Śnieżynka. Postanowiłam wziąć udział w konkursie Royal Stone. Pierwotnie naszyjnik miał być bardziej rozbudowany, ale brak czasu sprawił, że zyskał on skromniejszy i może lepszy wygląd, bo nie popadłam w przesadę ;)

Naszyjnik składa się z dużego elementu sutaszowego, sutaszowego zapięcia oraz koralikowej bazy naszyjnika. 

Część główną wykonałam ze szklanych kryształków (kropla oraz rivoli), kryształków Swarovskiego rivoli (montana, aquamarine), szklanych pereł, kryształkowych kropelek, koralików Fire Polish, imitacji labradorytu, pozłacanych kuleczek oraz różnych koralików Toho. Wybaczcie, że nie wymienię wszystkich nazw, ale jest ich bardzo wiele.

Zapięcie wykonałam w akrylowego kaboszonu w kolorze dymnego błękitu, kryształków rivoli, imitacji labradorytu oraz szklanych perełek.

Podstawą naszyjnika jest baza wykonana z koralików Toho (Cosmos, PF Aluminium oraz Ceylon Snowflake) ściegiem peyote.

Mam nadzieję, że Śnieżynka się spodoba. Miałam problem  z wykonaniem zdjęć i chyba jeszcze popróbuję. Może uda mi się zrobić nieco lepsze. Pozdrawiam Was serdecznie. Publikacja galerii konkursowej już jutro :)

Zapraszam na Facebook, gdzie umieściłam więcej zdjęć :)

10 Komentarze

  1. Podziwiam każdy element Śnieżynki. Jest przecudna i godna bogini!!!
    Czekam na więcej zdjęć, bo budzi prawdziwy zachwyt!!! Tak rozbudowany naszyjnik i zachowana delikatność całości, to niesamowite!!!!!

    • Dziękuję Pani Małgosiu za tyle życzliwych słów. Konkurencja przyszalała, więc nie spodziewam się wielkiego sukcesu, ale najważniejsze, że nie tylko mi podoba się ten naszyjnik ;)

  2. Wow, zrobienie samej bazy naszyjnika musiało sporo zająć, wyszła idealnie dla sniezynki ze zdjęcia, pomyslalas o wszystkim, nawet o wiszących elementach :-) marzy mi się żeby się zabrać za taką dużą pracę. Pozdrawiam

    • Dziękuję Madziu :) O tak, baza była dla mnie wyzwaniem, gdyż nie korzystałam z gotowego wzoru, więc nie obyło się bez prucia i idealna też nie jest. Warto jest zmierzyć się z czymś bardziej rozbudowanym, bo po takim doświadczeniu nic nie jest straszne ;)

      Pozdrawiam serdecznie :)

  3. Wow, ale dałaś czadu. Przepięknie połączyłaś techniki i kolory, Śnieżynka jest nie tylko mroźną królową, ale przede wszystkim piękną kolią podkreślającą urodę każdej kobiety. Uwielbiam takie prace!

    • Dziękuję Asiu za przemiłe słowa pochwały :) Lubię łączyć sutasz z koralikami, bo dzięki temu powstają naprawdę ciekawe prace, a ja łapię oddech zmieniając techniki. Cieszę się, że moja interpretacja tematu przypadła Ci do gustu :)
      Pozdrawiam

  4. Ze swoją Śnieżynką nie zdążyłam i właśnie pracuję nad jej umrocznioną wersją ;)
    Ale Twój naszyjnik jest piękny, życzę powodzenia :)

    • Dziękuję serdecznie :) Sama zdążyłam na konkurs w ostatniej niemal chwili i tylko dlatego, że zrezygnowałam z niektórych elementów naszyjnika. Strasznie jestem ciekawa jak będzie wyglądała mroczna Śnieżynka :) Na pewno odwiedzę Twój blog w najbliższym czasie, żeby się o tym przekonać.
      Pozdrawiam

  5. PRZEPIĘKNY naszyjnik. Z przyjemnością obserwuję Twoje szybujące postępy w czynieniu biżuterii. A lekkość i swoboda z jaką się poruszasz wśród sutaszu cieszy oczy iza każdym następnym razem :) Pozdrawiam.

    • Dziękuję Pani Jadwigo :) Pochwała od Pani jest naprawdę cenna, ponieważ to Pani prace były jednymi z pierwszych jakie zobaczyłam i które pchnęły mnie do prób „sutaszowania” :) Dziękuję serdecznie za odwiedziny i miłe słowa.
      Pozdrawiam serdecznie :)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.