Grzebień w kolorze Vintage!

Kolejne wyzwanie w Kreatywnym Kufrze tak mocno utkwiło mi w głowie, że musiałam wykonać coś od siebie :) Tym razem inspiracją jest zdjęcie, które wykonała Jolania

Zdjęcie potraktowałam jako inspirację kolorystyczną, ale również tematyczną. W moim odczuciu barwy oraz cała oprawa nawiązują do stylu Vintage. Powstał więc pierwszy w mojej karierze ślubny grzebień do włosów :)

W centrum grzebienia umieściłam owal muszli Paua, która mieni się różem, błękitem i brązami. Dodatkowo użyłam szklanych pereł w śmietankowym oraz stalowoniebieskim kolorze. Pomiędzy sznurki wszyłam również koraliki Toho w kolorze Gold-Lined Rainbow Aqua oraz kuleczki w kolorze srebra.

Dopełnieniem kompozycji są szklane rivoli (fiolet oraz róż) oplecione koralikami Toho (Opaque-Lustered White, Ceylon Snowflake, Ceylon Lt Ivory, TR Frosted Crystal, PF matte Galvanized Aluminium, TR Med Amethyst) w towarzystwie Fire Polish Amethyst AB.

Grzebień wykończyłam podklejając go białym filcem oraz doszywając kryształki Swarovskiego (bicone crystal), a także kuleczki hematytu. Całość przyklejona jest do przezroczystego grzebienia. Moje dzieło ma długość 10,5 cm oraz szerokość maksymalną 4,5 cm.

Zapraszam na Facebook oraz do udziału w Candy :)

Niebawem skończę bransoletkę w czerni i złocie :) Byłaby już gotowa, gdyby nie mały chochlik, a mianowicie zabrakło mi czarnego sutaszu. Udałam się więc do mojej ulubionej pasmanterii w celu zakupienia brakującego sznurka, a tu brak czerni. Odwiedziłam w sumie 4 pasmanterie, w tym najdroższą w Lublinie (strach pomyśleć, że czarny chiński sutasz kosztuje tu 1,50 zł/mb) i dopiero w ostatniej udało mi się zakupić czarną PEGĘ. Tak to już czasem bywa, a straciłam na to 2 dni :)