Chiricahua na wyzwanie indiańskie

Dawno mnie nie było na blogu. Ostatnio internet mi szwankuje, więc wybaczcie. Dziś na szybko, bo nadal ścigam się z dobrym zasięgiem. Prezentuję naszyjnik inspirowany sztuką Indian. Został wykonany na wyzwanie Szuflady – Indiańskie.

Pozwólcie, że tym razem oszczędzę Wam technicznych i materiałowych wpisów. Bardzo lubię moje indiańskie inspiracje. Nad takim tematem zawsze pracuje mi się lekko i przyjemnie. Naszyjnik łączy w sobie sutasz oraz elementy beadingu.

Naszyjnik jest dość duży. Element sutaszowy z „frędzlami” (jak przystało na indiańską biżuterię zwieńczone piórkami) i mocowaniem do sznura ma 20 cm długości. Natomiast sznur ma kolejne 44 cm. Tył wykończony ekoskórką w kolorze złotym.

Więcej zdjęć zaprezentuję w ciągu najbliższych dni. Słoneczko niestety już zaszło pozbawiając mnie dobrego światła.

14 Komentarze

    • Dziękuję Asiu :) Zależało mi, by nie był on zbyt sztywno potraktowany, bo ma być do noszenia, więc jak coś dynda i dzwoni to dla mnie jest idealne ;)

    • Dziękuję Kasiu. Muszę przyznać, że zamierzałam odpuścić. Ostatniego dnia musiałam wykonać nośnik i wykończyć część sutaszową, ale się udało :) Ta wersja Chiricahua jest mi najbliższa i jestem z niej najbardziej zadowolona.

  1. Uff, to cieszę się, że nie siedziałam całej nocy by skończyć mojego indiańca, bo i tak nie miałby szans ;) Piękny, podoba mi się jego nośnik i ten luz który zauważyła Asia. Trzymam kciuki!

    • Dziękuję Agnieszko :) Wielka szkoda, że nie skończyłaś swojej pracy. Bardzo lubię Twoje dzieła i miło by było zobaczyć interpretację indiańskiego tematu wg Rudej ;)

  2. Piękny! Energetyczny, super dobrane kolory i… taki indiański :-)

    Powodzenia! I właściwie już gratulacje!
    P.S. Dobrze, że nie zgłosiłam swoich kolczyków (pierwsza próba), bo nie miałabym szans ;-)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.