Walentynkowy naczółek dla konia

Tym razem totalna nowość w mojej „twórczości”, a mianowicie sutaszowy naczółek dla konia. Powstał na prośbę Pani Moniki z bloga Na Wierzchowcu, która chciała kupić naczółek, by zaoferować go w walentynkowym konkursie. Po konsultacjach oraz uzgodnieniach najpierw powstał szkic :)

Naczółek wykonałam z kryształków szklanych, koralików szklanych, kuleczek jadeitów, kociego oka, koralików Fire Polish, koralików Toho, sznureczków sutaszowych oraz naturalnej skórki. 

Naczółek ma 39 cm długości całkowitej. Wykonanie takiej ozdoby stało się dla mnie nie lada wyzwaniem. Bardzo ważne jest, by naczółek miał odpowiednią długość oraz wytrzymałość. Zdecydowałam się na wykończenie z naturalniej skórki, która wydała mi się najlepszym rozwiązaniem. Nie mogłam jednak znaleźć odpowiedniego produktu i tu z pomocą przyszła mi Asia Mendyka z bloga Bluefairy Art. Dziękuję Kochana :)

Nie byłabym sobą, gdybym nie dodała czegoś od siebie, a mianowicie do kompletu powstała broszka :) Jeździec i koń muszą przecież stanowić jedność ;)

Wykonanie kompletu było dla mnie przyjemnością,choć praca ze skórą nie należy do najłatwiejszych :)

Naczółek można wygrać w konkursie na Fanpage’u Na wierzchowcu (nie jestem organizatorem tego konkursu). Przysporzył mi nieco problemów przy fotografowaniu, a dzięki uprzejmości Pani Moniki mogę przedstawić Wam jak prezentuje się na koniu :) Autorką poniższych zdjęć jest Pani Monika Sianko.

Zapraszam na Facebook po nowe informacje i nieco więcej zdjęć :)

2 Komentarze

Odpowiedz na „SlomkadAnuluj pisanie odpowiedzi

Wymagane pola są oznaczone *.