Slomkadowa Jesień ;)

Witajcie serdecznie! Dziś na przekór brzydkiej pogodzie przedstawiam piękną Jesień :)

Kolczyki powstały z zakupionych na giełdzie minerałów zielonych opali oraz fasetowanych kuli jadeitu.

Użyłam tu także pereł szklanych, Fire Polish (Luster Opaque Beige), bicone Swarovski (Black Diamond), koralików Toho (Silver-Lined Frosted Olive, Permanent Finish – Satlight), pozłacanych koszyczków oraz sztyftów.

Kolczyki mają prostą formę, gdyż dawno nie wykonywałam klasycznych rozwiązań. Pokusiłam się o ozdobne zabezpieczenie tyłu i chyba się udało. Całkowita długość kolczyków wynosi 6 cm przy szerokości 3,5 cm.

Kolczyki są niczym różnobarwne liście, które tak lubię jesienią, a których już niemal nie ma w parkach :(

Spodobały mi się bardzo te kolorki, ciepłe i nastrojowe, więc niebawem pojawi się wisior wykonany na ten wzór. Tymczasem zapraszam do komentowania i na Facebook :)

Kamień Bałtycki 03 mrocznie czy glamour?

Tak przynudzam z tymi kamieniami, ale nie potrafię się oprzeć pokusie wykonania kolejnego ;) Dziś na tapecie wyłowiony z polskiego morza kamień niemal czarny z połyskującymi drobinkami (niektóre są złote).

Przód wisiora

Tym razem postawiłam na wieczorowy look. A kto mi zabroni? Kamień opleciony jest ściegiem peyote wykonanym z koralików Toho (Silver Lined Frosted Gray, Permanent Finish Starlight i Aluminium, Jet). Miałam małe problemy z dopasowaniem ubranka, ale po kilku próbach udało mi się dopiąć koraliki. Tył i przód różni się nieco, ale oba są atrakcyjne (mam taka nadzieję). 

Tył wisiora

Ponieważ kamień jest niesymetryczny postanowiłam to ścięcie obszyć różnej wielkości perełkami szklanymi (odcienie szarości) oraz koralikami Fire Polish (Blue Iris-Jet). Brzeg zdobi koronka z wykorzystaniem FP, które błyszczą się złotem i błękitem.

Kamień wyposażony jest w krawatkę-tunel wykonaną ściegiem peyote. Zawiesiłam go na skręcanym sznurze w odcieniu grafitowym (dł. 43 cm) zaopatrzonym w zapięcie magnetyczne w kolorze złota.

Kamień w otoczeniu koralików ma wielkość 5×9 cm z krawatką.

Zapraszam do komentowania i oglądania zdjęć na facebooku.

Kamień Bałtycki….01

Dziś prezentuję Kamień Bałtycki w oprawie z koralików. Kamień Bałtycki to….kamień wyłowiony z Bałtyku moimi własnymi rękoma, cóż pomagały mi też Moje Osobiste Męskie Ręce :)  Wszak polowanie to zajęcie dla Panów ;) Kamień ten zapewne ma jakąś nazwę, ale geologiem nie jestem, więc trudno mi powiedzeć jak ona brzmi. Dla mnie jest to miła pamiątka z wakacji.

Inspiracją był dla mnie wisior Bluefairy – Lorelei.  Praca Bluefairy jest fantastyczna, a jej forma przypadła mi strasznie do gustu, więc postanowiłam uczynić „coś” na kształt. Brakuje mi doświadczenia i umiejętności, żeby wykonać równie piękny wisior, ale z efektu jaki otrzymałam jestem zadowolona :) 

Kamień oplotłam koralikami Toho (Inside-color Rainbow Rosaline/Opaque Purple, Trans-Rainbow Amethyst, Silver-Lined Frosted Lt Topaz) w dwóch rozmiarach (11/0 i 15/0) ściegiem peyote. Było to dla mnie o tyle trudne, że kamień jest nieregularny, ale po kilku próbach udało się :) Do wykonania „koralowców” na dole użyłam Toho (Trans-Rainbow Amethyst, Silver-Lined Frosted Lt Topaz) w rozmiarach 8/0 i 11/0, sieczki masy perłowej oraz preł szklanych w kolorze jasnego cappuccino. Zawieszka (bez krawatki) ma długość 8 cm i szerokość 3 cm. Sznur, na którym spoczęła zawieszka, powstał z Toho 15/0 (Inside-color Rainbow Rosaline/Opaque Purple) za pomocą ściegu twisted herringbone (długość ok. 63 cm). Dla większej wygody zakładania użyłam zapięcia typu toggle w kolorze złota.

Tył kamienia jest płaski i ozdobiony niemal identycznie jak przód, wiec bez problemu może sobie dyndać i się obracać ;)

Zapraszam na Facebook oraz do komentowania :)